Recepta na redukcję poziomu stresu.

Czytanie redukuje poziom stresu o 68 proc. ,a dla porównania słuchanie muzyki o 61 proc., wypicie kawy lub herbaty o 54 proc., spacer o 42 proc. Badania w tym zakresie przeprowadzono na Uniwersytecie Sussex .Informację tą podaję w ślad za interesującym artykułem Olgi Woźniak pod tytułem ”Recepta na stres”, który ukazał się w wydaniu Gazety Wyborczej z dnia 13.12.2024 r. Ze swojej strony chciałbym dodać, że oczywiście nie bez znaczenie jest to ,co się czyta i w jaki sposób. Z pewnością najefektywniejsze i najbardziej normalizujące poziom stresu jest czytanie beletrystyki w formie drukowanej. Nieco mniej korzystne wydaje się czytanie przy pomocy czytnika i jeszcze mniej smartfona czy też laptopa. Czytanie tekstów drukowanych jest bardziej sugestywne ,oddziałuje mocniej na zmysł wzroku ,węchu, dotyku. Z kolei przy słuchaniu audiobooków ,które także może być przyjemne i relaksujące ,kluczowy jest głos narratora, jego umiejętności interpretacji tekstu. Pamiętam świetną serię audiobooków wydaną przed laty pod tytułem „Mistrzowie Słowa” na płytach CD. Wyborne pozycje z klasyki literatury i wyśmienici aktorzy jako lektorzy dało doskonały efekt. Np. nie mogłem już po wysłuchaniu audiobooka sięgnąć po książkę Wieniedikta Jerofiejewa „Moskwa Pietuszki”,gdyż fantastyczna jej interpretacja przez Romana Wilhelmiego spowodowała ,że tekst ten istnieje dla mnie już tylko w formie audio:)